
9 urodziny Sprężynki
Dzisiaj myszka kończy 9 miesięcy. Pamiętam, jak kupowałem ją w sklepie. Wydaje mi się, jak by to było wczoraj, i nie chce mi się wierzyć, że czas tak szybko zleciał.
Sprężynka jest bardzo ciekawska i żywotna. Lubi biegać w kołowrotku. Uwielbia oblaty, a w mniejszym stopniu orzechy, suszone larwy mącznika, chleb czy żółty ser.
Jeśli tylko ma taką możliwość, to szybko wychodzi z klatki. Niestety, myszka nadal jest nieufna i nie do końca oswojona. Gdy biorę ją na ręce, to drży, a czasem zdarzy się, że popuści.
Próbuję ją oswajać i dawać trochę ciepła, ponieważ od półtora miesiąca jest sama w klatce po odejściu Symetrii i Celinki. Dotychczasowe próby zintegrowania jej z Kasztanką i Serduszkiem kończyły się niepowodzeniem. Myszki nie tolerują jej i co chwilę atakują. Niedawno została przez nie dosyć mocno pogryziona.
Sprężynka ostatnio sporo schudła. Od jakiegoś czasu myszka jest leczona po zaatakowaniu jej przez świerzbowce i musi być odseparowana od pozostałych myszek, więc teraz tym bardziej nie ma mowy o jakichś próbach integracji.
Mam nadzieję, że szybko wróci do zdrowia i że za jakiś czas nie będzie sama.
Sto lat, kochana mysio!
