Był bardzo szybki, ułamku sekundy potrafił przebiec dużą odległość, stąd jego imię – Petarda. Potrafił też cicho, niepostrzeżenie podejść i zabrać zostawione dla niego smakołyki. Uwielbiał oblaty, orzechy, chleb i suszone larwy mącznika. Na początku był bardzo płochliwy, ale szybko oswoił się. Bardzo lubił biegać w kołowrotku.